Mruczkowie atakują!

Pacjentka, lat 27, bez chorób przewlekłych, nie zażywająca przewlekle żadnych leków zgłosiła się do Nocnej Pomocy Lekarskiej z powodu pokąsania przez koty. W trakcie odpoczynku pod drzewem została pogryziona przez swojego Mruczysława i bliżej nieznanego kota sąsiadów. Koty owe według pacjentki działały w ewidentnej kooperacji! Ugryzienia i zadrapania u pacjentki są zlokalizowane na kończynach dolnych, górnych i na owłosionej skórze głowy. Kot sąsiadów po ataku oddalił się w bliżej nieokreślonym kierunku. Czy potrafisz wdrożyć odpowiednie u tej pacjentki postępowanie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *