Poranne rozmowy z kiełbasą!

Wstaje sobie dzisiaj wcześnie rano i wiedziony potrzebami burczącego brzuszka kieruje swoje pierwsze kroki do lodówki. Idę cichutko i na paluszkach aby nie obudzić śpiących dzieci. Otwieram lodówkę, a tu jak kiełbasa nie zacznie na mnie nadawać, że bezwstydnie pasę swój prywatny portfel na publicznych funduszach przeznaczanych na zdrowie Polaków…. Strach się bać! Świat staje na głowie! O szóstej rano w sobotę takie teksty? Partyjna klika rękami niezbyt rozgarniętego lekarskiego gołowąsa – działacza partii – zorganizowała sobie partyjne obejście dla NFZotowskich kolejek jednocześnie srodze przepłacając swojego pistoleta, a winnymi całej sytuacji jak zwykle okazują się być lekarze… Ludzie kochani! Konsensus vox populi jest już jasny i ustalony: lekarze na etaty, wprowadzić tachografy, sztywne prawo pracy i zakaz łączenia praktyki w jednostce publicznej i prywatnej. Kurczę blade… jestem na kontrakcie bo nikt nie chce mi dać etatu, mam stawkę godzinową dzienną niższą niż propozycja Morawieckiego i ciupinkę wyższą stawkę dyżurową niż propozycja Morawieckiego, gabinet prywatny mam 1 x w miesiącu przez 5 godzin bo popołudniami opiekuje się dziećmi… tak ja jestem Wam winny i dlatego nie mogę sobie rano spokojnie zjeść śniadania… Propozycje zgłaszane przez politykierów i publicystów niczego nie poprawią, a pogrążą i tak już zadłużone szpitale, ograniczą dostępność polaków do leczenia na NFZ, będą przyczyną masowej likwidacji szpitali itd. Dlaczego?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *